© iStock Oat_Phawat
© iStock Oat_Phawat

Kopalnie srebra Cerro Rico i historia stojąca za nimi

3 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

W XVI wieku, 60% światowego srebra wydobywane było z jednego wzgórza zwanego Cerro Rico, dosłownie oznaczającego "Bogate wzgórze", znajdującego się w Boliwii.

© iStock/zanskar
© iStock/zanskar

Zmieniające życie odkrycie w okresie kolonialnym.

Rdzenny człowiek zwany Diego Guallpa, podczas wędrówki po górach, postanowił spędzić noc obok Cerro Rico, gdzie rozpalił ogień do walki z zimną pogodą. Kiedy się obudził, zobaczył jakiś jasny płyn. To było srebro ze wzgórza, stopione przez ogień. Wkrótce Juan de Villarroel, hiszpański zdobywca, dla którego pracował Diego, został o tym poinformowany, a nieco później rozpoczęło się wydobycie minerałów. Jest jednak coś, o czym jeszcze nie wiedzieli: w tym momencie Cerro Rico było największym na świecie złożem srebra!

W tym okresie srebro było kluczową walutą na całym świecie. Dlatego populacja wokół Cerro Rico szybko rosła. To, co zaczęło się jako osada górnicza, szybko stało się miastem zwanym Potosí, które nie zajęło dużo czasu, by stać się jednym z najbardziej zaludnionych miast na świecie, omijając ludność Londynu czy Paryża.

Początkowo srebro wydobywano z powierzchni, a do wydobycia podziemnego wykorzystywano lokalną technologię. Później wprowadzono proch strzelniczy, a w końcu rtęć zaczęła być wykorzystywana do oczyszczania metalu.

Powszechnie uważa się, że srebro już wydobywane z Cerro Rico jest więcej niż wystarczające do zbudowania srebrnego mostu z Boliwii do Hiszpanii. To powiedzenie można oczywiście uznać za produkt czystej fantazji, ale w rzeczywistości wartość minerałów wydobywanych ze wzgórza jest nie do pomyślenia.

© iStock/rchphoto
© iStock/rchphoto

Cerro Rico w dzisiejszych czasach

W okresie kolonialnym kopalnia wydawała się być nieskończona i do dziś wydobycie w Cerro Rico trwa nadal po prawie pięciuset latach!

Cerro Rico
Cerro Rico

W najbogatszym okresie Potosí, około 140.000 ludzi rocznie sprowadzano do miasta w celach górniczych. Wielu z nich straciłoby wkrótce życie w tym zadaniu. Nawet dziś średnia długość życia górników wynosi zaledwie 45 lat, a setki z nich umierają co roku, nie tylko przez wypadki, ale przede wszystkim dlatego, że pracują w prawdziwie niekorzystnym i toksycznym środowisku, które powoduje szereg chorób psychicznych i fizycznych.

El Tío

Górnicy mają absolutny szacunek dla obrazu zwanego "El Tío". Jest to nieprzyjemna i przerażająca twarz, reprezentująca Pana Podziemi. Uważają, że aby być chronionym, gdy są pod ziemią, muszą go zadowolić. W rezultacie oferują mu alkohol, liście koki i papierosy, zanim zejdą w miejsce równie nieprzyjemne i przerażające jak obraz tej postaci.

Odwiedziny w kopalniach

Obecnie zwiedzający mają dostęp do pierwszych 70-100 metrów kopalni, choć nie jest to doświadczenie godne polecenia dla wszystkich. To nie jest zbyt pocieszający obraz. Górnicy wykonują swoją pracę w niekorzystnych warunkach. Wewnątrz kopalni temperatura może znacznie wzrosnąć; brakuje tlenu, a w powietrzu znajdują się toksyczne minerały. Oczywiście, będziecie używać ubrań ochronnych, ale po kilku minutach każdy chce się wydostać.

© iStock/Matthias Kestel
© iStock/Matthias Kestel

Wejście do kopalni może być dość dziwnym doświadczeniem dla turystów. Tak czy inaczej, celem podróży jest nie tylko cieszyć się pięknymi miejscami, ale także dowiedzieć się, co dzieje się na całym świecie. W tym przypadku wizyta w kopalniach Cerro Rico może sprawić, że zastanawiasz się nad aspektami, które nigdy wcześniej nie były brane pod uwagę.


Pisarz

Vanesa Zegada

Vanesa Zegada

Jestem Vanesa z Boliwii i jestem prawdziwym miłośnikiem mojego kraju. Nigdy nie przestaje mnie zaskakiwać, mimo że jestem stąd. Jest to kraj pełen różnorodności, tradycji, ciekawych miejsc, którymi chcę się z wami podzielić poprzez moje podróże po itinari.

Inne historie z podróży