© Mark Levitin
© Mark Levitin

Hacking Hoi An dla odkrywców i fotografów

3 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Hoi An to słynne stare miasto w środkowym Wietnamie. Jest pełne historii, składa się głównie z architektonicznych perełek i wygląda bardziej atrakcyjnie niż Xanadu. Tak przynajmniej twierdzą foldery turystyczne. W rzeczywistości jest pełne grup wycieczkowych, składa się głównie ze sklepów z pamiątkami i przyciąga tłumy wielbicieli Instagrama. Miasto, niestety, zostało odrestaurowane nie do poznania i przekształcone w turystyczne getto. Czy to oznacza, że należy je ominąć? Nie. Wprawny fotograf wciąż może wycisnąć z jego uliczek kilka wartych uwagi ujęć, jest tu też mnóstwo rzemieślników, których można obserwować przy pracy, ale przede wszystkim stanowi świetną bazę wypadową do zwiedzania okolicy.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Hacking Hoi An

Jeśli chcesz zobaczyć coś względnie nieodkrytego, to jesteś w złym miejscu. Ale jeśli chcesz zobaczyć coś jedynie pięknego lub wartego sfotografowania, wystarczy, że pokonasz tłumy. Najłatwiejszym sposobem jest ominięcie głównych ulic i poprowadzenie przypadkowej trasy przez małe alejki, często tak wąskie, że niektórzy ludzie Zachodu o szerokich ramionach mogą się tam zmieścić tylko bokiem. To właśnie tam znajdują się wszystkie perełki - budynki, o których nie wiedziały ekipy remontowe, miniaturowe rodzinne kawiarenki w prywatnych patiach, promienie słońca wpadające pod dziwnym kątem z maleńkiego skrawka nieba wciśniętego między dwie ściany. Inną opcją byłoby wybranie się przed wschodem słońca lub po północy - wystarczy przejść się wystarczająco długo, a obie te opcje okażą się prawdziwe. W czasie powodzi powstało kilka unikalnych prac fotograficznych, ale trudno je złapać, a miasto jest teraz o wiele bardziej odporne na powodzie. Wreszcie, można skupić się na tym, co dzieje się w warsztatach Hoi An lub wyruszyć poza miasto.

Hoi An, Central Vietnam
Hoi An, Central Vietnam
Old Town, Hội An, Quang Nam Province, Vietnam
© Mark Levitin
© Mark Levitin

Latarnie i ceramika

Jedną z najbardziej znanych i mocno promowanych gałęzi przemysłu w Hoi An jest wyrób lampionów. Dziesiątki rzemieślników mieszka i pracuje zarówno w starym centrum, jak i w nowoczesnych dzielnicach, a większość z nich można odwiedzić. Niektórzy, szczególnie ci zlokalizowani w rejonach turystycznych, mogą stać się zbyt uporczywi, a nawet agresywni, aby wcisnąć swoje produkty. Zachowaj dyskrecję. Proces tworzenia drewnianej lub bambusowej ramy, a następnie pokrywania jej kolorowym jedwabiem jest bardzo ciekawy do obserwacji i niezwykle fotogeniczny. Innym rzemiosłem wartym zobaczenia jest tradycyjne garncarstwo. W tym celu należy udać się kilka kilometrów na zachód od miasta do wioski Thanh Ha. Jej część została już przystosowana do masowej turystyki i nie ma tam nic ciekawego do oglądania, ale przejdźcie się po niej, a natkniecie się na stare warsztaty, z których każdy należy do rodziny garncarzy. Dzbanki, talerze i wazony nadal są wyrabiane na kole do rzucania i wypalane w piecach, całkowicie naturalne.

Thanh Ha pottery village, Hoi An
Thanh Ha pottery village, Hoi An
Phạm Phán, Thanh Hà, Hội An, Quảng Nam, Vietnam
© Mark Levitin
© Mark Levitin

Wędkarstwo na sposób wietnamski

Inną stroną tradycyjnego wietnamskiego stylu życia, być może najbardziej atrakcyjną dla fotografa, jest rybołówstwo. Tworząc wydłużoną literę "S" wzdłuż brzegu morza, Wietnam był krajem rybaków, zanim jeszcze stał się państwem. Ludzie tutaj wymyślili niezliczoną ilość pomysłowych metod wydobywania wodnych form życia z ich płynnego, przesuwającego się domu, a całkiem sporo z nich można zaobserwować w okolicach Hoi An. Jedną z nich, typową dla środkowego Wietnamu, są wielkie sieci podnoszone i opuszczane za pomocą skomplikowanej konstrukcji z tyczek, lin i kluczy - sieci kopułowe. Można je oglądać z mostu Cua Dai, a ponieważ rzeka płynie tu z zachodu na wschód, to zarówno o wschodzie, jak i o zachodzie słońca wschodzące lub zachodzące słońce prześwietla mokre sieci i podkreśla sylwetki drewnianych mechanizmów - wystarczy wybrać odpowiednią stronę mostu. To miejsce jest z pewnością bardziej interesujące dla fotografa niż dla zwykłego podróżnika. Dla tych drugich miłą alternatywą jest przejażdżka koralowcem w Rung Dua Bay Mau. Jest to dedykowana atrakcja turystyczna, więc nie spodziewaj się, że poczujesz się jak odkrywca, ale ta przeznaczona jest głównie dla turystów krajowych. Wycieczka prowadzi przez wąskie kanały wśród gęstego porostu palm nipa, a następnie w głąb rzeki, gdzie zwykle można zobaczyć łódkarzy rozwijających długie łańcuchy pułapek na ryby - kolejną lokalną technologię. Oba miejsca znajdują się kilka kilometrów na wschód od miasta, w odległości krótkiego spaceru od siebie.

Cua Dai bridge, Hoi An
Cua Dai bridge, Hoi An
Cầu Cửa Đại, Duy Nghĩa, Duy Xuyên, Quảng Nam, Vietnam
© Mark Levitin
© Mark Levitin
Rung Dua Bay Mau, Hoi An
Rung Dua Bay Mau, Hoi An
ĐX18, Cẩm Thanh, Hội An, Quảng Nam, Vietnam

Pisarz

Mark Levitin

Mark Levitin

Jestem Mark, zawodowy fotograf podróży, cyfrowy nomad. Przez ostatnie cztery lata mieszkałem w Indonezji; każdego roku spędzam tam około sześciu miesięcy, a drugą połowę roku podróżując do Azji. Wcześniej spędziłem cztery lata w Tajlandii, badając kraj pod każdym kątem.

Inne historie z podróży