© Mark Levitin
© Mark Levitin

Krakatau, zabójczy wulkan w pobliżu Jawy

3 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Niewiele obiektów topograficznych przyciągnęło w historii ludzkości tyle uwagi, co wulkan Krakatau. Stożek wyrastający z morza pomiędzy Jawą a Sumatrą wygląda skromnie, ale w rzeczywistości jest czymś zupełnie innym. Krakatau to jeden z najbardziej aktywnych wulkanów na Ziemi i nałogowy zabójca. Jego erupcja w 1883 roku była eksplozją objętości cztery razy potężniejszą niż najpotężniejsza bomba atomowa, jaką kiedykolwiek stworzono. Całkiem niedawno, w 2018 roku, zapadł się, uruchamiając falę tsunami, która pochłonęła setki istnień ludzkich na pobliskiej Jawie. Chociaż nieco ryzykowne, wizyta na wulkanie może być zorganizowana, a przy odrobinie szczęścia jest to jedna z najlepszych szans, jakie kiedykolwiek otrzymasz, aby zobaczyć wybuchową erupcję i wrócić, aby opowiedzieć historię. Jeśli noc na jałowym, wstrząsanym falami uderzeniowymi wybrzeżu Rakaty, pobliskiej wyspy i zwykłego punktu widokowego, jest zbyt dużym obciążeniem, zatrzymaj się na Pulau Sebesi w drodze powrotnej: tropikalna wysepka z wioską rybacką, dwoma pensjonatami, mnóstwem dzikiej plaży i ogrodami koralowymi pod powierzchnią morza.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Wybuchowa historia

Krakatau zasłynął w 1883 roku, kiedy to wybuchł z siłą około 200 Mt - około 13000 razy większą niż bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę. Oto ludzka pycha - "niszczyć naszą planetę, ratować naszą planetę...". Ta planeta nie jest nasza, i może zadbać o siebie - i o nas, jeśli mamy pecha. Wybuch wywołał falę tsunami, która okrążyła kulę ziemską; na pobliskich lądach zginęły dziesiątki tysięcy ludzi. Paradoksalnie, sama eksplozja nie wyrządziła nikomu krzywdy - wyspa była (i z oczywistych względów nadal jest) niezamieszkana. Większa część stożka została wysadzona w powietrze, a nad wodą pozostały tylko trzy odłamki na jego obrzeżach. Wylot znalazł się pod powierzchnią morza, ale z dna zaczął wyrastać nowy stożek. Pod koniec XX wieku nowy stożek, nazwany Anak Krakatau - dosłownie, dziecko Krakatau - miał ponad 300 m wysokości i był okresowo aktywny. Ale nie było odpoczynku dla niegodziwców - podczas jednej z faz erupcji w 2018 roku Anak Krakatau implodował. Zapadające się skały ponownie uruchomiły tsunami, które uderzyło w pobliską Jawę, zabijając setki - w tym cały popularny zespół rockowy, który najwyraźniej miał wystąpić w kurorcie plażowym. Cykl trwał dalej: woda ponownie przykryła krater, powodując ciekawe i stosunkowo bezpieczne erupcje pary wodnej, ale nowy stożek szybko się podniósł i wybuchł masowo w 2020 roku. Obecnie Krakatau jest spokojny jak na swoje własne niespokojne standardy i można go zwiedzać.

Anak Krakatau
Anak Krakatau
Krakatoa, Anak Krakatau Island, Pulau, South Lampung Regency, Lampung, Indonesia
© Mark Levitin
© Mark Levitin

Wyspa Sebesi

Jeśli po nocy spędzonej na obserwowaniu wulkanów zapragniesz odpocząć, rozważ przystanek na wyspie Sebesi w drodze powrotnej. Wyspa jest malutka, to tylko pasmo piasku otaczające kolejny wulkan (ten uśpiony). Na brzegu stoi wioska rybacka, w której co najmniej dwie lokalne rodziny wynajmują pokoje - dość drogie i bardzo podstawowe, ale płaci się za kawałek tropikalnego raju blisko stolicy. Morze jest spokojne, ponieważ Jawa i Sumatra blokują fale z obu stron, jest tu sporo żywego koralowca i jeszcze mniejsza niezamieszkana wysepka, w większości zbudowana z plaży, w odległości krótkiej przejażdżki łodzią. Nie ma zbyt wiele do zrobienia poza wodą, ale przecież o to chodzi, prawda?

Sebesi Island
Sebesi Island
Sebesi Island, Lampung, Indonesia
© Mark Levitin
© Mark Levitin

Praktyka

Wycieczki na Krakatau można zorganizować zarówno z Jawy, jak i z Sumatry. Kilka agencji turystycznych w Dżakarcie chętnie zajmie się wszystkim - oczywiście za odpowiednią opłatą. Aby zrobić to samemu, należy najpierw dostać się do Kaliandy, małego sumatrzańskiego miasteczka położonego nad cieśniną Sunda, do którego łatwo dojechać autobusem. Wynajęcie łodzi bezpośrednio stamtąd będzie jednak dość drogie. Najtaniej będzie wsiąść na codzienny prom (w rzeczywistości jest to jednopokładowy drewniany statek przewożący zarówno pasażerów jak i ładunek, głównie banany) na wyspę Sebesi, a następnie negocjować z rybakami. Aby zobaczyć wulkan w najlepszym wydaniu, należy spędzić noc w jego pobliżu - oznacza to biwakowanie na jednym z trzech odłamków dawnego Wielkiego Krakatau. Zwykle najlepsze widoki są z wyspy Rakata, na południe od głównego stożka. To daje Ci mniej niż 3 km od aktywnego ujścia - jeśli erupcja jest wystarczająco silna, nie będziesz potrzebował nawet teleobiektywu (jeśli wybuchnie z pełną mocą - nigdy więcej). Jeśli Krakatau jest wyjątkowo spokojny, może być możliwe zejście na sam wulkan, a w niektórych rzadkich przypadkach - nawet wspięcie się do krateru. Mimo to, lepiej zachować szczególną ostrożność: Krakatau to zabójca. Nie oczekuj, że twój bosman będzie znał się na wulkanach - rybacy z Sebesi lubią łowić ryby w pobliżu stożka, gdzie gaz siarkowy sprawia, że ryby są powolne i łatwe do złapania, ale często zostają zmieceni w pył za każdym razem, gdy Krakatau wybucha. Zaufaj swoim oczom, przypomnij sobie fizykę, naucz się trochę wulkanologii i na wszelki wypadek zostaw testament.

Rakata Island
Rakata Island
Gunung Rakkata, Anak Krakatau Island, Pulau, South Lampung Regency, Lampung, Indonesia


Pisarz

Mark Levitin

Mark Levitin

Jestem Mark, zawodowy fotograf podróży, cyfrowy nomad. Przez ostatnie cztery lata mieszkałem w Indonezji; każdego roku spędzam tam około sześciu miesięcy, a drugą połowę roku podróżując do Azji. Wcześniej spędziłem cztery lata w Tajlandii, badając kraj pod każdym kątem.

Inne historie z podróży