© istock/Dmitry Bezrukov
© istock/Dmitry Bezrukov

Walka Moskwy: Jak stolica Rosji opiera się COVID-19

4 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Moskwa stanęła w obliczu kryzysu koronaawirusowego nieco później niż inne miasta w Europie. Niemniej jednak od początku globalnego wybuchu nasz rząd traktował go poważnie. Rosja zamknęła swoją 4200-kilometrową granicę z Chinami już pod koniec stycznia, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa w naszym ogromnym kraju. Kiedy Włochy zostały mocno dotknięte, ale wybuchła epidemia Covid-19, nie wahaliśmy się pomóc im już na samym początku, wysyłając lekarzy i zaopatrzenie medyczne. Z czasem sytuacja rozwijała się stopniowo, a wirus dotarł również do Moskwy. Jednak dzięki dobrze zorganizowanej samoizolacji i innym środkom zapobiegawczym, które zostały wprowadzone, liczba śmiertelnych przypadków w Moskwie jest znacznie niższa niż w większości miast europejskich. Stolica Rosji zdaje się dobrze opierać COVID-19. Skonsolidowana walka Moskwy pomaga uniknąć szczytowych obciążeń dla szpitali i personelu medycznego, a także chroni zdrowie ludzi.

Jak to się zaczęło

© istock/Yury Karamanenko
© istock/Yury Karamanenko

Informacje o COVID-19 zaczęły się rozprzestrzeniać w mediach w styczniu. Chodziło o Wuhan, a także o surowy reżim kwarantanny, jaki to miasto w Chinach wprowadziło. Mieszkańcy Moskwy byli dość sceptyczni co do tego wszystkiego, bo wtedy wszyscy myśleli, że to coś bardzo odległego - rozpoczęła się kwarantanna, wirus został zlokalizowany i wkrótce wszystko będzie w porządku. To było coś ciekawego do zaobserwowania, ale prawie nikt nie myślał, że to prawdziwa gratka, nawet biorąc pod uwagę fakt, że Rosja ma ogromną granicę lądową z Chinami. Tymczasem wiadomości w czasie rzeczywistym o statkach poddanych kwarantannie w różnych częściach świata były czytane przez wielu jako hollywoodzki scenariusz filmowy. Ludzie wciąż mieli swoje wakacje w różnych krajach, także azjatyckich, ponieważ nie chcieli tracić pieniędzy zapłaconych za bilety lotnicze i hotele.

W lutym nastąpiło przebudzenie, gdy nagle Włochy zaczęły cierpieć na tę nową infekcję koronaawirusową. Było to dość niepokojące, ponieważ Włochy są znacznie bliżej Moskwy i są często odwiedzane przez rosyjskich turystów. Ludzie zaczęli myśleć o COVID-19 jako o poważnym zagrożeniu, na które również mogą cierpieć, jednak wielu z nich było nadal sceptycznych, twierdząc, że to tylko kolejny szum medialny, a ta infekcja jest tylko sezonowa, jak inne choroby układu oddechowego, na przykład grypa.

Niemniej jednak, niektóre działania zostały już podjęte. Na przykład, w biurach pojawili się sanitariusze. Ponadto, ponieważ pomiar temperatury wydawał się być głównym środkiem ułatwiającym identyfikację zanieczyszczeń COVID-19, zdecydowano się na selektywny pomiar temperatury w moskiewskim metrze.

Ognisko pandemii

© istock/Ivan Novikov-Dvinsky
© istock/Ivan Novikov-Dvinsky

Tak zwane "święta płci" (23 lutego i 8 marca, znane odpowiednio jako "Dzień Mężczyzn" i "Dzień Kobiet") w Rosji były po prostu normalne. W Moskwie była wtedy dobra pogoda i wielu zaczęło chodzić po mieście, spędzać czas w kawiarniach, prowadzić normalne życie. Nagle 11 marca stał się dniem, w którym ogłoszono pandemię, więc był to punkt wyjścia dla wszystkich działań podjętych po tym wydarzeniu.

Firmy zaczęły prosić swoich pracowników o pracę zdalną - przynajmniej tych, którzy byli w stanie to zrobić. Nie każda firma była gotowa na taki krok, w zależności od specyfiki, względów bezpieczeństwa, itd. Doprowadziło to więc do tego, że nawet po ogłoszeniu przez WHO wybuchu pandemii, wiele osób nadal musiało pracować w biurze. Poza tym, osoby, które właśnie wróciły z innego miejsca niż Rosja, musiały spędzić w domu dwa tygodnie w pełnej kwarantannie, wraz z członkami rodziny lub współlokatorami, co oznaczało potencjalny okres inkubacji. Również osoby starsze, stanowiące bardzo wrażliwą grupę ryzyka, zostały poproszone o pozostanie w domu. Ci, którzy mieszkają samotnie, mieli otrzymać pomoc od wolontariuszy.

W dniu 25 marca, aby zapobiec dalszemu zanieczyszczeniu, ogłoszono, że tydzień rozpoczynający się 30 marca, a trwający do 5 kwietnia będzie tygodniem wolnym od pracy. Oznaczało to, że wszystkie miejsca publiczne, takie jak centra handlowe, parki, targowiska itp. powinny być zamknięte, a tylko te niezbędne (apteki, sklepy spożywcze) miały pozostać otwarte. W międzyczasie jadłodajnie postanowiły utrzymać swoją działalność - za pośrednictwem firm kurierskich. Niektóre z nich funkcjonują w Moskwie i choć mają dość duży nakład pracy, to jednak radzą sobie całkiem nieźle, prawie nie spóźniając się z dostarczeniem towaru do nabywców.

Co się teraz stanie?

© istock/Yury Karamanenko
© istock/Yury Karamanenko

Podobnie jak w wielu innych krajach, pandemia COVID-19 w Rosji zebrała swoje żniwo, a liczba zarażonych zaczęła rosnąć. Wiele z nich pochodzi z Moskwy, ponieważ jest to megapolis o dużym zagęszczeniu ludności. Sytuacja jest jednak pod kontrolą, dzięki okresowi samoodizolowania, po którym następuje wiele osób. Działania dotyczące zamknięcia wszystkich miejsc publicznych zostały przedłużone do końca kwietnia. Istnieje możliwość odwiedzenia najbliższego sklepu spożywczego, apteki lub sklepu telefonicznego (komunikacja jest obecnie uważana za niezbędną). Jeśli ktoś musi jeszcze iść do pracy, należy wydać specjalną przepustkę elektroniczną przez Internet. Jest ona również wymagana, gdy dana osoba musi skorzystać z transportu publicznego, takiego jak metro, autobus lub taksówka.

Po okresie zwątpienia, smutku i nieznajomości takiego sposobu życia, ludzie zaczęli cenić swój czas, dbać o swoją sylwetkę, realizować swoje hobby i oszczędzać pieniądze, gotując w domu. Pogoda w Moskwie jest daleka od letniej, czasami pada śnieg, a na dworze jest nawet grad. Dla wielu jest to więc dobry powód, aby nie opuszczać swoich domów. Dobrą rzeczą jest to, że przez miasto przejeżdża znacznie mniej samochodów, więc powietrze i woda stały się czystsze, a w rzeczywistości w pobliżu stawów zaczęło się zbierać wiele ptaków. Nadszedł czas, kiedy wszyscy czują, że nadchodzi maj i choć w tym roku w Moskwie nie odbędzie się parada z okazji Dnia Zwycięstwa, ludzie rozumieją, że podjęte działania pomogą ocalić życie.

© istock/Dmitry Bezrukov
© istock/Dmitry Bezrukov

Jedną z najbardziej niezręcznych rzeczy jest to, że miejsca takie jak Plac Czerwony z katedrą św. Bazylego, ulica Nikolska, czy Park Caritsyno, są teraz niezwykle puste. Pozostanie w domu i pozytywne myślenie pomoże Rosji nie tylko stawić opór COVID-19, ale także pokonać wszystkie trudności, z jakimi borykają się Moskwa i inne miasta w tej walce z wirusem. Wkrótce będzie można ponownie sfotografować miasto z łodzi, zobaczyć Moskwę z perspektywy ptasiego oka i cieszyć się spacerem po Arma Creative Quarter, czyli moskiewskich bulwarach. To nie jest na zawsze!

Saint Basil's Cathedral, Moscow
Saint Basil's Cathedral, Moscow
Nikolskaya Street, Moscow
Nikolskaya Street, Moscow
Nikolskaya St, Moskva, Russia, 109012
Tsaritsyno Park and Museum, Moscow
Tsaritsyno Park and Museum, Moscow
Museum-Reserve Tsaritsyno, Dolskaya St., 1, Moscow, Russia, 115569

Ciekawe miasta związane z tą historią


Pisarz

Maria Selezneva

Maria Selezneva

Cześć, jestem Maria, albo Masza, jak nazywają mnie Rosjanie. Jestem waszym lokalnym przewodnikiem po miejscach, które trzeba zobaczyć, a także poza torami w Moskwie i Petersburgu. Pokażę wam moje ulubione miejsca w obu miastach, gdzie można poczuć prawdziwego ducha lokalnych tradycji.

Inne historie z podróży