© Mark Levitin
© Mark Levitin

Dziwny Festiwal Dziewięciu Cesarzy Bogów w Phuket.

4 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Pogańskie ceremonie mają być dziwaczne, ale nie dziwniejsze niż Festiwal Dziewięciu Cesarzy Bogów. Podczas gdy nie jest niczym niezwykłym dla wielbicieli torturować trochę swój własny śmiertelny błysk, chińscy czciciele w Phuket robią to z wyjątkowym podmuchami i wyraźnym artystycznym zwrotem. Czy ofiarowują swoje cierpienie jako hołd dla bogów, czy też przeciwnie, demonstrują moc swoich bóstw, aby uczynić je odpornymi na ból? Obydwoje, plus oni też się popisują. Przez dziewięć dni, stare miasto Phuket zamienia się w magiczną strefę podobną do wojny, z petardami strzelającymi wokół jak kaskadowe kule ognia, rannymi wojownikami paradującymi po ulicach, kawałkami ostrego metalu wbijanymi w ich ciałach i mediami w kolorowe szaty błogosławiące tłumy. W nocy opętani mężczyźni wspinają się po drabinach ostrzy i biegną po gorących węglach. Taoistyczne świątynie są przepełnione i często wyglądają jak szpitale polowe - tu kapłani przebijają policzki, języki i inne części ciała każdego, kto chce wyrazić swoje oddanie dla dziewięciu bogów cesarza.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Bogowie na nocnym niebie.

Bogowie, o których mowa, są tak naprawdę gwiazdami. Przynajmniej tak się je zazwyczaj postrzega, śmiertelnicy. Siedem z nich składa się na Ursę Major, a kolejne dwa znajdują się w pobliżu, w tej samej konstelacji, ale niewidoczne gołym okiem - co sprawia, że zastanawiam się, jak dobre musiały być chińskie teleskopy. Teologowie taoistyczni twierdzą, że są istotami niebieskimi, które posiadają władzę nad życiem i śmiercią, podczas gdy wierzenia ludowe twierdzą, że są to dusze piratów z dynastii Ming, później deifikowane, jak to jest powszechne w chińskich mitach. Uwielbienie tych dziewięciu bogów zniknęło w stopniowo świeckich Chinach, ale społeczności w Azji Południowo-Wschodniej nadal prowadzą ceremonie na ich cześć. Spośród nich festiwal w Tajlandii jest zdecydowanie największy. Legenda mówi, że chińska trupa teatralna wylądowała w Phuket, tak jak miasto było nękane przerażającą epidemią. Wielu aktorów zachorowało i zmarło, aż jeden z nich zdecydował się w końcu wrócić do Chin kontynentalnych i powołać dziewięciu bogów cesarza do Phuket. Boska interwencja i zakończenie epidemii. Od tego czasu festiwal odbywa się corocznie w pierwsze dni dziewiątego miesiąca.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Festiwal wegetariański

Według wierzeń tajlandzkiej diaspory chińskiej, w te daty, dziewięciu bogów cesarza wchodzi do naszego królestwa używając kapliczek jako portali i posiadają wyznawców. Wygląda na to, że Phuket przyciąga turystów nawet z innych poziomów egzystencji. Ludzie, którzy chcą służyć jako jednostki ambulansów na boskie wakacje, muszą się przygotować; bogowie są wybredni. "Ma song", takie media są nazywane, a "ma" tutaj oznacza 马, "koń", ponieważ są one jeźdzone jak wierne ogiery przez celestialnych gości. Zarówno pieśń ma, jak i każdy, kto bierze czynny udział w ceremonii lub ma nadzieję, że złapie kawałek błogosławieństwa bogów, musi pościć przez całe dziewięć dni. Obejmuje to powstrzymywanie się od seksu, kłamstw, agresji i utrzymywania ścisłej diety wegańskiej. Stąd popularna nazwa imprezy: Festiwal wegetariański. Odbywa się on w pierwszych dziewięciu dniach dziewiątego chińskiego miesiąca, zwykle około gregoriańskiego października. Jeśli chcesz go zobaczyć, poszukaj dokładnych dat na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Turystyki Tajlandii.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Samouszkodzenie

W dni Festiwalu Dziewięciu Cesarzy Bogów magia jest wszędzie, a większość z nich jest szkodliwa dla użytkownika. Oczywiście, jest to błogosławieństwo, którego większość ludzi szuka, a stoliki ustawione jako ołtarze ustawione są na ulicach, z opętanymi mediami zatrzymującymi się przy każdym z nich, aby prowadzić modlitwę. Ale to, co przykuwa wzrok odwiedzającego, to samookaleczenie na wyjątkowym poziomie. Jego kreatywność jest dziwaczna, przerażająca i zabawna - jeśli obiekt ma przedłużony koniec, to w końcu przebije czyjąś twarz. Kolce, włócznie i miecze są bardzo liczne, ale są też ludzie paradujący z palmowymi frontami, parasolami, zabawkami, rurami wydechowymi i instrumentami muzycznymi napędzanymi przez ich policzki lub języki. Im bardziej egzotyczny, tym lepiej - wypróbuj dwumetrowy model żaglowca wbity w twarz faceta z jego bukszprytem. Fajerwerki wysadzają cały Phuket i jakby to nie było wystarczająco niebezpieczne, czciciele owijają wokół siebie struny petard i odpalają je, jak na kursie szkoleniowym dla zamachowców-samobójców. Gdy zapada noc, w pobliżu świątyń przygotowywane są duże łóżka z gorących węgli, po których można chodzić, a dla wspinaczy wznoszone są drabiny z ostrych ostrzy. Większość uczestników to piosenka ma, już "opętanych". Węgle, oczywiście, nie są w stanie ich zatopić, a drabiny są wspinane bez rozlewania kropli krwi. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że rany po ekstremalnym przebiciu goją się w zwykłe dni i nie pozostawiają blizn.

© Mark Levitin
© Mark Levitin
Nine Emperor Gods Festival, Phuket
Nine Emperor Gods Festival, Phuket
Phangnga Rd, ตำบล ตลาดใหญ่ Amphoe Mueang Phuket, Chang Wat Phuket 83000, Thailand

Pisarz

Mark Levitin

Mark Levitin

Jestem Mark, zawodowy fotograf podróży, cyfrowy nomad. Przez ostatnie cztery lata mieszkałem w Indonezji; każdego roku spędzam tam około sześciu miesięcy, a drugą połowę roku podróżując do Azji. Wcześniej spędziłem cztery lata w Tajlandii, badając kraj pod każdym kątem.

Inne historie z podróży