© Mark Levitin
© Mark Levitin

Błotnista katastrofa: Sidoarjo mudflow we wschodniej Jawie

3 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Mało prawdopodobną atrakcją turystyczną, w rzeczywistości, miejsce klęski żywiołowej, Sidoarjo błota we wschodniej Jawie jest jednak wystarczająco spektakularne, aby uzasadnić wizytę. Mieszkańcy Indonezji są dobrze znani z chłodnego stosunku do życia, a nawet śmierci. Ten błotnisty wulkan mógł połknąć 15 wiosek w całości, zniszczyć kilka fabryk i spowodować gigantyczne korki na pobliskiej autostradzie przez lata, ale to nie powstrzyma wczasowiczów przed przyjazdem, aby zająć się beztroskimi egoizmami przed głównym gejzerem. To z kolei stworzyło zapotrzebowanie na minimalną infrastrukturę. W tej chwili ogranicza się ona do szałasu na kawę i małej armii na wpół utopionych posągów, oficjalnie pomnika ofiar błota, a właściwie tła dla "nieprzystępnych" turystycznych kłapnięć. Miejsce to otrzymało również uroczy pseudonim "Lusi" - skrót od "lumpur ("błoto" w języku indonezyjskim) Sidoarjo". Ten jednak nie jest na niebie (i na pewno nie ma diamentów).

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Dlaczego wizyta?

Pomijając fakt, że jest to łatwa półdniowa wycieczka z Surabaya, Lusi jest dobrym miejscem, aby być świadkiem potęgi wulkanu błota - która zazwyczaj jest niedoceniana w porównaniu z ich ognistym rodzeństwem. Jest tam główny gejzer, dość spektakularny, gdy dmucha naprawdę dużą bańkę i ogromne pole ciastowatego błota wokół niego. Samo w sobie wydaje się to wystarczająco apokaliptyczne; wystające z ziemi dachy zatopionych domów i minarety zaginionych meczetów dopełniają strasznego wrażenia. Aby w pełni ocenić wynik tej katastrofy, trzeba by spojrzeć na nią z powietrza - cały obszar jest płaski jak blat, pozbawiony perspektywy. Mimo to, pod właściwym kątem, z górami w tle, ten opustoszały krajobraz można nawet uznać za piękny. Zdecydowanie jest co najmniej fotogeniczny. Jeśli pójdziesz, każdy autobus pomiędzy Surabaya i Sidoarjo podrzuci cię na miejsce. Lokalne taksówki motocyklowe pływają po błocie w poszukiwaniu turystów - weź jedną z nich, lub przejdź się pieszo.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Nagła katastrofa

Erupcja błota na terenie kopalni w pobliżu Sidoarjo rozpoczęła się nagle 28 maja 2006 roku. Firma wydobywcza Lapindo wierciła głęboką warstwę gazu ziemnego, kiedy odnotowano znaczne straty płuczki wiertniczej, wskazując na dużą szczelinę. Po wycofaniu odwiertu ze studni zaczęła wypływać gorąca woda, ale szybko została ona stłumiona przez większą ilość błota wpompowanego do szybu. Wkrótce potem jednak w pobliżu studni pojawiły się nowe szczeliny, a wysokie na 200 metrów fontanny błotnistej wody zmusiły firmę do zakończenia wszystkich operacji. Próby zatkania odpowietrznika betonowymi kulami nie przyniosły żadnego efektu; napływające błoto szybko zalało teren, pochłaniając jedną wioskę po drugiej. Ludzie zostali ewakuowani, ale mieszkalnictwo, pola i fabryki zostały utracone na rzecz przepływu. W latach 2007 i 2008 codziennie wydobywało się do 180.000 mkw. błota. Przez lata erupcja nieco zwolniła, ale nadal trwa.

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Naturalne czy zrobione przez człowieka?

W dniu 27 maja 2006 r., dzień przed katastrofą, trzęsienie ziemi o skali 6,3 stopnia Richtera wstrząsnęło East Java. Obrońcy firmy Lapindo opowiadają się za tym, by trzęsienie ziemi wzięło na siebie winę za błotnistą klęskę. Inna hipoteza zakłada jeszcze prostszą przyczynę naturalną: nagromadzenie się ciśnienia w warstwie gazowej doprowadziło do typowego wybuchu wulkanu błotnego, do którego doszło tylko przez przypadek podczas eksploatacji górniczej. Ale najczęstsze jest przekonanie, że katastrofa została spowodowana przez błąd człowieka. W szczególności, dolne części odwiertu nie zostały wzmocnione; wielu specjalistów zakłada, że początkowy odpływ, natychmiast zatrzymany, musiał skoncentrować tam ciśnienie, szczelinując niezabezpieczone ściany i tworząc nowe wyloty dla dużego podziemnego zbiornika wody pod ciśnieniem. Różni naukowcy badali tę sprawę, ale jak dotąd nie wyciągnięto żadnych ostatecznych wniosków. Tak czy inaczej, błoto Sidoarjo jest obecnie zawarte w prostokącie glinianym, ale nie wykazuje żadnych oznak zatrzymania. Zamiast tego spustoszony krajobraz i na wpół zatopione ruiny, dość fotogeniczne w upiorny, post-apokaliptyczny sposób, stają się atrakcją turystyczną.

Sidoarjo mudflow, East Java
Sidoarjo mudflow, East Java
Sidoarjo Mud Vulcano, Lumpur Lapindo, Renokenongo, Kec. Porong, Kabupaten Sidoarjo, Jawa Timur 61274, Indonesia


Pisarz

Mark Levitin

Mark Levitin

Jestem Mark, zawodowy fotograf podróży, cyfrowy nomad. Przez ostatnie cztery lata mieszkałem w Indonezji; każdego roku spędzam tam około sześciu miesięcy, a drugą połowę roku podróżując do Azji. Wcześniej spędziłem cztery lata w Tajlandii, badając kraj pod każdym kątem.

Inne historie z podróży