© Istock/wnjay_wootthisak
© Istock/wnjay_wootthisak

Pływające życie w jeziorze Inle

3 minuty czytania

Ta historia podróży jest tłumaczona przy pomocy technologii.

Tekst ten został przetłumaczony na Polski z oryginalnego języka English.

Jezioro Inle jest prawdopodobnie najbardziej popularną atrakcją w Myanmar, i zasłużenie. To miejsce, gdzie całe życie toczy się wodnym nurtem. Wycieczki odbywają się łodziami, domy stoją na wysokich palach nad spokojną wodą, ogrody unoszą się na wodzie, rybacy wiosłują nogami, a buddyjscy mnisi trenują koty, aby przeskakiwały przez obręcze, prawdopodobnie w celu poprawienia kociej karmy. Ponadto, linia brzegowa jest pełna starożytnych stup, klasztorów i wiosek rzemieślniczych.

Indein

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Do Indein zazwyczaj można dotrzeć drogą wodną, i w rzeczywistości jest to część większości wycieczek łodzią. Główną atrakcją jest tu zlepek starożytnych stup w różnych stadiach zniszczenia. W pobliżu znajduje się również działający klasztor, a młodzi mnisi w szafranowych szatach przechadzający się tam i z powrotem pomiędzy rozpadającymi się, pociemniałymi ceglanymi iglicami, tworzą kilka kontrastowych ujęć. Główną ludność stanowią tu Pa-O, jedno z wielu birmańskich plemion, którego kobiety czasami nadal noszą tradycyjne stroje lub przynajmniej charakterystyczne chusty na głowach. Sama wioska została częściowo zniszczona przez stragany z pamiątkami i turystyczne kafejki, ale jak na razie większość stanowią klasyczne plemienne domy z bambusa. Spacer przez wioskę i dalej wzdłuż rzeki może być również satysfakcjonujący dla fotografa, szczególnie po południu, kiedy światło słoneczne wpada w podmuchach promieniujących promieni przez baldachimy drzew nad rzeką. Wycieczki statkiem do Indein zazwyczaj zatrzymują się również w Nga Pe Taung, "klasztorze skaczącego kota". Klasztor ten stoi na środku jeziora, a buddyjscy nowicjusze trenowali tutaj koty, aby skakały przez obręcze. Polegało to bardziej na starannym ustawieniu kota, obręczy i małej rybki, niż na rozwijaniu refleksu, ale i tak wyglądało to słodko (jak wszystko, co wiąże się z kotem). Niestety, tradycja ta została zarzucona, ale nadal można pogłaskać kilka kociaków.

Indein, Inle Lake
Indein, Inle Lake
FR5R+V8P, တောင်ကြီးမြို့, Myanmar (Burma)

Pływające wioski

© Istock/lkunl
© Istock/lkunl

W połowie drogi do Indein znajduje się pływająca wioska Ywama, jedna z wielu osad stojących wysoko nad wodami jeziora. "Pływające" jest technicznie błędnym określeniem: wioski zbudowane są na wysokich palach wbitych w dno. W spokojny dzień przejażdżka łodzią między domami gwarantuje wspaniały widok: rozklekotane konstrukcje niczym żurawie zawieszone nad spokojną wodą, podwojone od dołu doskonałym odbiciem. Drewniane chodniki łączą takie domy zamiast ulic, a spacer po jednym z nich zapewni inną perspektywę: lekko uniesione, z motorówkami pędzącymi pod spodem w każdym kierunku. Ale widoki to nie koniec. Jak to w Azji bywa, wielu mieszkańców wioski specjalizuje się w tradycyjnym rzemiośle. Najbardziej powszechne jest tkactwo, a jedną z unikalnych lokalnych odmian jest tkanina lotosowa. Tkaniny są tkane z włókien lotosu i są zazwyczaj używane do produkcji szat dla mnichów i posągów Buddy. Warto odwiedzić także kowali - wielu z nich nadal używa typowych birmańskich miechów bambusowych. Inne rzemiosła to biżuteria, wyroby z laki, wyrób parasoli i zwijanie cheroot (birmańskich cygar). Wiele wiejskich warsztatów stało się ostatnio pułapkami na turystów, z dołączonymi sklepikami z pamiątkami, i to właśnie tam łódkarze mogą cię skierować, licząc na prowizję. Trochę chodzenia po okolicy pozwoli jednak odkryć bardziej autentycznych rzemieślników.

Ywama floating village, Inle Lake
Ywama floating village, Inle Lake
V7XX+354, South, Myanmar (Burma)

Rynki płynne

© Mark Levitin
© Mark Levitin

Innym lokalnym zwyczajem, również dość typowym dla plemiennych obszarów Azji, są regularne targi farmerskie - całkiem jak targi powiatowe z dawnych czasów. Wersja nad jeziorem Inle jest oczywiście pływająca. Ludzie przybywają z daleka w tłumie łodzi załadowanych warzywami, towarami, a nawet bydłem. Targowiska odbywają się co pięć dni, ale ponieważ jest ich więcej niż pięć, kilka z nich zbiega się w czasie. Ten w Ywama zasługuje na swoją nazwę, odbywa się głównie na wodzie, ale jest też najbardziej zniszczony przez masową turystykę. Maing Thauk i Nam Pan to kolejne dwa miejsca, gdzie łodzie handlowe przepływają przez wioski na palach, ale handel odbywa się na brzegu. Targ w Phaung Daw Oo, również na suchym lądzie, ma słynną pagodę jako tło. Ogólnie rzecz biorąc, im dalej na południe, tym bardziej autentyczne stają się targi, ponieważ znajdują się one dalej od miasta Nyaungshwe. Jednak nawet te turystyczne dają dobry wgląd w codzienne życie Intha, Pa-O, Shan i wielu innych plemion zamieszkujących jezioro Inle.

Maing Thauk village, Inle Lake
Maing Thauk village, Inle Lake
Unnamed Road, Myanmar (Burma)

Pisarz

Mark Levitin

Mark Levitin

Jestem Mark, zawodowy fotograf podróży, cyfrowy nomad. Przez ostatnie cztery lata mieszkałem w Indonezji; każdego roku spędzam tam około sześciu miesięcy, a drugą połowę roku podróżując do Azji. Wcześniej spędziłem cztery lata w Tajlandii, badając kraj pod każdym kątem.

Inne historie z podróży